Dimitris Kyrsanidis urzekł sędziów i widzów serią fantastycznych trików i wygrał Red Bull Art of Motion. Freerunner spisał się doskonale i nie zostawił wątpliwości, że to on powinien stać na najwyższym stopniu podium.
Drugie miejsce w spektakularnych zawodach zajął Pavel Petkuns, a trzeci był Jesse Peveril. Zawody zostały rozegrane na bardzo ciężkiej trasie zlokalizowanej na wyspie Santorini w Grecji. Tym bardziej cenne dla zwycięscy jest wygranie imprezy rozgrywanej praktycznie w domu.
- To nie do uwierzenia! Jestem naprawdę podekscytowany. Nie mam pojęcia jak opisać to, co czuję. Nie wiem jak je wyrazić. Będę tutaj za rok i na pewno zaprezentuję coś nowego - powiedział zwycięzca.