Miłośnicy "Strażników Galaktyki" mogą poczuć obawy przed sequelem filmu na bazie komiksu Marvela. Najnowsze informacje docierające z Marvel Studios mówią o ryzykownym scenariuszu mającym niewiele wspólnego z komiksową sagą.
Takie informacje przekazał reżyser obrazu James Gunn. Stwierdził on, że: "Ta historia nie będzie oparta na żadnym komiksie. To mój autorski pomysł, na który wpadłem, pracując nad pierwszą częścią. Skupimy się na ojcu Petera Quilla - kim był, co porabiał, chcemy rzucić trochę światła na tę postać. Mogę zdradzić, że będzie kimś zupełnie innym niż w komiksach - szefowie powiedzieli, że to ryzykowne, ale przejdzie".
Odejście od komiksowego oryginału może stanowić problem dla największych fanów marvelowskich historii. Z drugiej strony będą oni mieli okazję zobaczyć coś innego ze swoimi ulubionymi bohaterami w głównej roli. Gunn dodał również: "Będzie też paru nowych bohaterów - istotnych zarówno dla fabuły, jak i całego filmowego uniwersum Marvela".Twórcy filmu potwierdzili już, że w osadzie zamelduje się komplet Strażników (Chris Pratt, Zoe Saldana, Dave Bautista i dubbingowo Bradley Cooper oraz Vin Diesel). Premiera filmu ma mieć miejsce 5 maja 2017.