Logo
Płonący surfer

Surfer w ogniu ujarzmia fale

Jamie O’Brien zapisał się w historii surfingu jako sportowiec, który ślizgał się na fali płonąc. Niecodzienny wyczyn miał miejsce w Teahupo’o na Tahit. 32-latek przyznaje, że nie był to jego autorski pomysł. Surferowi tę ideę podrzucił jeden z fanów. Pomysł się spodobał i szybko przekuto go na wyczyn.

 

Płonący surfer Płonący surfer

- Dostałem wiadomość bezpośrednio na Instagramie, w której jeden z moich fanów napisał, że byłoby fajnie, gdybym spróbował surfować w ogniu. Pomyślałem sobie, dlaczego by nie? Poszedłem więc do Red Bulla i powiedziałem: ''Hej, chcę być cały w ogniu i łapać fale w Teahupo’o''. Spojrzeli na mnie i zapytali: ''Mówisz poważnie?''. Powiedziałem im, że chcę to zrobić i że znam właściwego faceta, który mi w tym pomoże. Wtedy oni wezwali kaskadera Rileya Harpera i jego zespół – powiedział O’Brien.

- Złapałem najlepszą falę w moim życiu. To była fala-marzenie, a ja byłem cały w ogniu! To był największy przypływ adrenaliny w moim życiu! Wszystko poszło super gładko! Podczas testu spaliłem ćwierć swoich rzęs i brwi, ale to było naprawdę fajne!
- dodał.

Płonący surfer

2015-08-02 - J.Kruczek

0

Komentarze do:
Surfer w ogniu ujarzmia fale